Flagowiec holenderskiej marki jako tytan na rynku wtórnym – mądra inwestycja w dalekie trasy

Kiedy polskie spedycje planują ekspansję na trasy międzynarodowe (do Hiszpanii, Portugalii czy Skandynawii), poszukują samochodów zdolnych łączyć potężną ekonomikę jazdy na autostradzie z luksusem przestrzennym dla kierowców żyjących tygodniami w kabinie. Autem, które przez lata zmonopolizowało rynki i zyskało nieśmiertelny, kultowy status, jest propozycja z Eindhoven.

Kiedy sprawdzisz model DAF XF – Truck Now, od razu zrozumiesz tę popularność. Używany ciągnik siodłowy DAF z tej serii stanowi dzisiaj bezdyskusyjnie jeden z najmądrzejszych i najlepiej przeliczających się matematycznie aktywów dla każdej małej oraz średniej firmy przewozowej.

Super Space Cab – kawalerka z prawem do poruszania się

Model XF zawdzięcza swoją legendę w dużej mierze niesamowicie obszernej kabinie (Super Space Cab). W czasach gdy konkurenci obcinali miejsca w szoferkach by zbić masę, DAF zaoferował szoferom pałacową przestrzeń. Całkowicie płaska podłoga i nieprawdopodobnie grube, pełnowymiarowe materace (o szerokości do 80 centymetrów) sprawiają, że regeneracja w tym wozie przypomina nocleg w dobrej jakości hotelu. Półki pod sufitem i pojemne schowki nad szybą bez problemu mieszczą bagaż kierowcy jadącego na miesięczną przepinkę. Szukając poleasingowego XF-a masz pewność, że zatrudniony szofer nie ucieknie Ci do firmy konkurencyjnej tylko dlatego, że jest poobijany ciasnotą kabiny podczas snu.

Koszty serwisu, które dają oddech budżetom

W przypadku modeli z gamy XF (napędzanych mocarstwowymi i niesłychanie trwałymi jednostkami MX-11 i MX-13 ze stajni PACCAR), silną kartą w ręku przedsiębiorcy jest serwisowalność. Ten flagowiec sprzedał się w całej Europie w takich ilościach, że znajomość jego technologii powszechna jest w niemal każdym autoryzowanym i nieautoryzowanym dobrym serwisie na kontynencie. Dostępność i cena części zamiennych, rozbudowany program części regenerowanych fabrycznie (DAF Exchange) oraz prostota wielu podstawowych modułów roboczych sprawiają, że 3-, 4-letnie modele naprawia się szybko i relatywnie bardzo tanio na tle skomplikowanych konstrukcji innych marek w klasie Premium.

Przełożenia zestrojone na autostradowe oszczędności

Sprawdzając na giełdzie specyfikacje dawnych flot, można szybko zaobserwować pewną zbieżność. Modele XF w zdecydowanej większości konfigurowane były ze skrzyniami ZF TraXon oraz bardzo długimi („szybkimi”) przełożeniami mostów. Efekt tych inżynieryjnych kalkulacji jest dla przewoźnika cudowny. Ten używany holenderski krążownik sunie po płaskich autostradach przy przepisowych 85 km/h z obrotami nierzadko oscylującymi w okolicy rzędów tysiąca, cicho „mrucząc”. Skutkuje to niewiarygodnie wręcz spłaszczonymi krzywymi spalania przy ciężkich ładunkach, oszczędzając ropę dla zadowolonego dyspozytora w biurze bazy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz